MAJ 2012:

Jedenasty, majowy numer PRAWDĘ MÓWIĄC

W związku z dniami wolnymi od pracy, świętami 1-go i 3-go maja, nowy, majowy numer naszego pisma będzie dostępny w sklepach na terenie naszego powiatu już od 25 kwietnia, tj. od środy.

Oto artykuły, które znajdziecie Państwo w tym numerze:

  • "Co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze.... - Czy gimnazjum zniknie z Woli Żelichowskiej?
  • Wywiad Marka Ciesielczyka z Prezydentem Niemiec
  • Czy w Szczucinie dojdzie do referendum w sprawie odwołania burmistrza?
  • Z historii Powiśla: Doktor Władysław Stycuła - pierwszy dyrektor dąbrowskiego szpitala
  • Wieka trumien się jeszcze nie domknęły - Święto Rzemiosła w Dąbrowie Tarnowskiej - odsłonięcie tablicy smoleńskiej
  • Największy szkodnik na Powiślu - PLUSY i MINUSY ROKU 2011

11-06-2012

Konkurs na artykuł i zdjęcie nt. Powiśla

Konkurs na artykuł i zdjęcie dot. powiatu dąbrowskiego - Do 11 czerwca 2012 czekamy na artykuły i zdjęcia dotyczące powiatu dąbrowskiego. Nasz konkurs podzielony jest na 3 kategorie wiekowe: uczestnicy poniżej 18 roku życia, między 18 i 25 rokiem życia i powyżej 25 roku życia. Autorzy najlepszych artykułów otrzymają nagrody wartości 300 zł każda, podobnie jak autor najlepszego zdjęcia - patrz : regulamin konkursu.

01-07-2012

Pierwsza rocznica powstania "Prawdę mówiąc"

1 lipca 2012 mija 1 rok od ukazania się pierwszego numeru "Prawdę mówiąc". Już niedługo ogłosimy program uroczystych obchodów pierwszej rocznicy powstania naszego pisma. W czasie tych uroczystości m.in. wręczone zostaną nagrody za najlepszy artykuł nt. Powiśla i Polonii dąbrowskiej oraz najlepsze zdjęcie.

Komu MINUS ROKU 2011 ?

Która z przedstawionych tu osób najbardziej zasługuje na MINUS ROKU 2011 za swoją porażkę (porażki) czy też za to, co złego zrobiła dla naszego regionu?

Możesz wybrać tylko jedną osobę i zagłosować tylko raz z tego samego komputera. Oddaj swój głos (także tylko jeden) w drugiej naszej sondzie tego typu pn. "Komu PLUS ROKU 2011?"

Komu PLUS ROKU 2011 ?

Która z przedstawionych tu osób najbardziej zasługuje na PLUS ROKU 2011 za swoje osiągnięcia czy to, co zrobiła dla naszego regionu?

Możesz wybrać tylko jedną osobę i zagłosować tylko raz z tego samego komputera. Oddaj swój głos (także tylko jeden) w drugiej naszej sondzie tego typu pn. "Komu MINUS ROKU 2011?"

Jestem absolwentką jednej ze szkół dąbrowskich, a teraz studentką Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zgadzając się z wcześniejszymi artykułami tutaj publikowanymi, krytycznie oceniającymi dąbrowską oświatę, chciałam przedstawić najnowszy Ogólnopolski Ranking Szkół Ponadgimnazjalnych „Rzeczpospolitej" oraz „Perspektyw". Bardzo słabe pozycje dąbrowskich szkół na tych listach rankingowych potwierdzają niestety słuszność twierdzenia, iż poziom szkolnictwa ponadgimnazjalnego na Powiślu jest bardzo niski. Kryteria oceny szkół, przyjęte przez „Perspektywy" oraz „Rzeczpospolitą" są tak dobrane, iż pozycja szkoły na liście rankingowej faktycznie odzwierciedla jej poziom. 30% oceny liceów wynika z sukcesów olimpijskich uczniów, kolejne 30% - to wyniki egzaminów maturalnych z przedmiotów obowiązkowych, 35% - z przedmiotów dodatkowych, a pozostałe 5% oceny w rankingu – to opinia akademicka. W przypadku techników: 20% - sukcesy w olimpiadach, 30% - wyniki egzaminów maturalnych z przedmiotów obowiązkowych, 15% - z przedmiotów dodatkowych, 30% - wyniki egzaminów zawodowych i 5% - opinia akademicka. Oznacza to, że czynnikiem dominującym w ocenie szkół ponadgimnazjalnych jest matura (a nie tak jak w przeszłości bywało w przypadku tego rankingu – sukcesy w olimpiadach). W Ogólnopolskim Rankingu Liceów Ogólnokształcących 2012 najlepszą szkołą w Polsce okazało się Liceum Akademickie UMK w Toruniu, dla którego przyjęto wskaźnik 100,00. Drugie miejsce zajęło LO Nr XIV im. Polonii Belgijskiej we Wrocławiu – wskaźnik – 85,85, zaś trzecie – XIII LO w Szczecinie. Najlepszym liceum z naszego regionu okazało się I LO im. K. Brodzińskiego w Tarnowie, które zajęło 139. miejsce w Polsce, ze wskaźnikiem 49,06. Godnym podkreślenia jest to, iż ta właśnie szkoła tarnowska znacząco poprawiła swą pozycję w porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy znalazła się dopiero na 333. miejscu! Bardzo niskie pozycje ponadgimnazjalnych szkół dąbrowskich ktoś mógłby usprawiedliwiać na przykład wielkością miejscowości. Jednak nie jest prawdą, iż szkoły z mniejszych miejscowości nie zajmują dobrych pozycji na liście rankingowej „Perspektyw" i „Rzeczpospolitej". Nie możemy więc pocieszać się tym, że Powiśle wypada słabo, bo nie ma tu dużych miast. Przykładowo w Ogólnopolskim Rankingu Liceów Ogólnokształcących na bardzo wysokim, bo 20. miejscu w Polsce znalazło się liceum z małej przecież Nysy, zaś 31. miejsce zajęło liceum z Żar, 47. – z Suwałk, 56. – z Krosna, 70. – z Łomży, 76. – z Cieszyna. Takich liceów z małych miejscowości, które znalazły się wysoko na liście rankingowej, jest bardzo dużo. To np. licea z Sanoka, Mielca, Wadowic, Jasła, Kępna, Giżycka, Sierpca, Jarosławia, Rabki-Zdrój, Kolbuszowej, Myślenic, Gorlic, Hajnówki, Niepołomic. Wśród 500 najlepszych polskich liceów na próżno szukalibyśmy jakiejś szkoły z powiatu dąbrowskiego. Nawet najlepsze dąbrowskie I Liceum Ogólnokształcące im. T. Kościuszki nie miało najmniejszych szans, by znaleźć się wśród tych 500 najlepszych w Polsce. Nawet na lokalnej, małopolskiej liście rankingowej liceum to znalazło się dopiero na odległej 85. pozycji, ze wskaźnikiem – 31,51 i zostało wyprzedzone w tej lokalnej, małopolskiej klasyfikacji np. przez licea z Wadowic, Piekar, Libiąża, Nowego Sącza, Olkusza, Rabki Zdrój, Andrychowa, Gorlic, Kęt, Krościenka n. Dun., Miechowa, Biecza, a nawet z Bobowej, Grybowa, Tuchowa czy Ciężkowic, nie mówiąc już oczywiście o liceach tarnowskich. Inne szkoły tego typu z Powiśla nie znalazły się nawet w pierwszej setce liceów małopolskich! W Ogólnopolskim Rankingu Techników 2012 wygrało Technikum Elektroniczne z Lublina – wskaźnik 100,00. Drugie miejsce zajęło Technikum Łączności Nr 14 w ZS Łączności z Krakowa – ze wskaźnikiem 97,39, zaś trzecie – Technikum Komunikacji w ZS Komunikacji z Poznania – ze wskaźnikiem 92,02. Najlepszym technikum z naszego regionu okazało się Technikum Nr 5 w ZSOiT im. J. Szczepanika – wskaźnik 60,94, które zajęło 162. miejsce w Polsce. Także i w tej grupie 250 najlepszych w Polsce techników na próżno szukalibyśmy jakiejś szkoły z powiatu dąbrowskiego. Inne stosunkowo małe miejscowości mogą się jednak pochwalić wysokimi pozycjami swych szkół. Na przykład 6. miejsce w Polsce zajęło technikum z Nowego Sącza, zaś 7. – z małego Krosna, 24. miejsce w Polsce zajęło technikum z Jasła, 45. – z Mielca, 49. – z Niepołomic. Wśród 250 najlepszych techników polskich znalazły się także szkoły z tak małych miejscowości, jak np.: Mrągowo, Myślenice, Cieszyn, Choszczno, Nysa, Września, Gorlice, Jarosław, Żywiec, Sanok czy Limanowa. W lokalnym, małopolskim rankingu techników najlepsza szkoła tego typu na Powiślu – Technikum w ZSP im. J. Rutyny w Szczucinie – znalazło się na odległym 86. miejscu. Na tej lokalnej, małopolskiej liście rankingowej szczucińskie technikum wyprzedzone zostało np. przez technika z Limanowej, Niepołomic, Rabki Zdrój, Andrychowa, Myślenic, Grybowa, a nawet z tak małych miejscowości, jak Zakliczyn, Wojnicz, Gdów czy Łącko! Inne technika z Powiśla (czy to z Dąbrowy Tarnowskiej, czy z Brnia) nie miały najmniejszych szans, by znaleźć się w pierwszej setce! Wyniki te (w porównaniu np. z listą rankingową szkół regionu tarnowskiego, opublikowaną w tamtym roku przez „Gazetę Krakowską) wskazują na spadek pozycji dąbrowskich szkół. Najwyższy chyba czas, by zastanowić się nad uzdrowieniem sytuacji w dąbrowskiej oświacie. Niż demograficzny wymusi prawdopodobnie kolejną likwidację, tym razem ponadgimnazjalnych szkół. Warto by wówczas dokonać analizy, jak zreformować oświatę na Powiślu. Czy np. nie lepiej by było prowadzić mniejszą ilość szkół ponadgimnazjalnych, ale za to na znacznie wyższym poziomie? Jak werbować do pracy dobrych nauczycieli? Jak wyłaniać w drodze uczciwych konkursów naprawdę dobrych dyrektorów tych szkół? Reformy takiej na pewno nie będzie w stanie dokonać rachityczny wydział starostwa powiatowego, który obecnie „zajmuje się" między innymi edukacją – czy też wicestarosta Pantera (nauczyciel), któremu – jak pokazuje ostatni rok – oświata leży wszędzie indziej, ale na pewno nie na sercu.
czytaj więcej...

(17 komentarzy)

Baleary dla przeciętnego europejskiego turysty to przede wszystkim Majorka, ewentualnie Ibiza. Jeśli już musimy się zdecydować na jedną z tych wysp, ciekawszą z punktu widzenia turystycznego na pewno będzie ta pierwsza. Ibiza, kiedyś kojarzona z hippisami, dziś spacyfikowana została przez młodych, bogatych Europejczyków, którzy traktują tę wyspę jak jedną wielką dyskotekę. Majorka jest droższa niż np. Turcja czy wyspy greckie, nie mówiąc już o Tunezji. Opłaca się jednak odwiedzić tę wyspę, która Polakom kojarzy się z Chopinem. Stanowczo odradzamy tańsze południe wyspy, które jest zabetonowane w okolicach stolicy. Polecamy albo romantyczne południowo-wschodnie zatoczki w pobliżu Cala d'Or, albo piękne, długie plaże na północy, w zatoce Alcudia, z widokiem na piękny półwysep Formentor, uchodzący za jedno z najpiękniejszych miejsc nad Morzem Śródziemnym. Zamiast zwiedzać wyspę w zorganizowanej grupie, autokarem, warto wypożyczyć mały samochód. To tańszy i ciekawszy sposób zobaczenia prawie całej wyspy w jeden dzień. Jeśli bazę mamy na południowo-wschodnim wybrzeżu Majorki, najpierw opłaca się odwiedzić jedną z tajemniczych grot. Najbardziej znana to Grota Smoka (Coves del Drac) z pięknym podziemnym jeziorkiem. Trzeba poświęcić 1-2 godziny, by zwiedzić ten fenomen natury (ze względu na głębokość i długość groty). Przy okazji opłaca się rzucić okiem na urocze miasteczko Portocristo. Następnie możemy pojechać na słynną, długą plażę w zatoce Alcudia, a później na wspomniany już półwysep Cap de Formentor, skąd roztacza się wspaniały widok. Jeśli ktoś jest dobrym kierowcą może z półwyspu jechać górską, krętą drogą w kierunku Soller. Po drodze na pewno zatrzymacie się wielokrotnie, by podziwiać wspaniałe góry. Przeżyciem będzie także pokonanie najbardziej na świecie krętych serpentyn. Z Soller możemy pojechać zabytkowym pociągiem do uroczego Port de Soller, a następnie do Valldemossy, gdzie usiłował się leczyć Fryderyk Chopin. Koniecznie trzeba zatrzymać się w tym bajkowym miasteczku, by zwiedzić muzeum Chopina i pospacerować wąskimi uliczkami. Z Valldemossy możemy jechać do stolicy wyspy Palma de Mallorca, gdzie najciekawszym obiektem turystycznym jest wspaniała katedra, warta obejrzenia także w nocy, gdy jest podświetlona. Obowiązkowo należy odwiedzić główny plac miasta oraz urocze uliczki stolicy. Gdy wyjedziemy wcześnie rano, powinniśmy całą tę trasę pokonać do późnego wieczora. Jeśli wypożyczymy samochód na dwa dni, możemy odwiedzić następnego dnia także śliczne zatoczki na wybrzeżu południowo-wschodnim. Gdy będziemy intensywnie szukać korzystnej oferty, możemy znaleźć tygodniowe wczasy na Majorce w lecie za ok. 2000 zł (ze śniadaniem i obiedokolacją, czasem nawet all inclusive). W następnym odcinku naszego poradnika turystycznego, zwiedzimy jedną ze „sztandarowych" wysp greckich. Na zdjęciu: słynna katedra w Palma de Mallorca   Więcej zdjęć w naszej GALERII
czytaj więcej...

(6 komentarzy)

29 stycznia 2012 roku w klubie EAGLES w Chicago Marek Ciesielczyk wygłosił wykład na temat działalności tajnych współpracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa w środowisku polonijnym w USA. W czasie swej styczniowej prelekcji w USA dr Ciesielczyk przedstawił Polonii amerykańskiej dokumenty, które odnalazł w Instytucie Pamięci Narodowej i które wskazują na współpracę z SB znanych działaczy czy też dziennikarzy polonijnych w Chicago, np. Mariana Pruska, szefa koła AK w Chicago i czołowego działacza Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w USA, Jana Fijora i Jerzego Bekkera – znanych dziennikarzy polonijnych. Redaktor Ciesielczyk mówił też o wyjątkowej szkodliwości nieformalnych kontaktów z rezydenturą SB w konsulacie PRL w Chicago w 1989 roku innych dziennikarzy – np. Andrzeja Jarmakowskiego czy Edwarda Duszy (także działaczy organizacji POMOST). Dr Ciesielczyk zaprezentował także dokumenty, które jednoznacznie wskazują na odmowę współpracy z SB wielu działaczy polonijnych, podejrzewanych niesłusznie przez długie lata o taką kolaborację w Chicago. Po wykładzie ukazały się bardzo pochlebne opinie na temat spotkania dr. Ciesielczyka z Polonią amerykańską np. w tygodniku EXPRESS oraz KURIER. Film z całego wykładu red. Ciesielczyka można obejrzeć na naszym portalu www.prawdemowiac.pl w: RELACJACH FILMOWYCH.
czytaj więcej...
W grudniowym numerze naszego pisma opublikowaliśmy list przedstawiciela Polonii amerykańskiej m.in. do Komisji Europejskiej, europosłów, NIK-u, Ministerstwa Kultury, w którym zarzuca władzom powiatu dąbrowskiego, iż doprowadzają do stopniowej śmierci Centrum Polonii w Brniu, którego powstanie było współfinansowane przez Unię Europejską. Sprawą zainteresowała się już Komisja Europejska. Autor listu protestacyjnego Wacław Pęcak z Chicago napisał do władz Unii Europejskiej m.in.: „...Centrum Polonii zamarło... Do dzisiaj nic się nie dzieje w Centrum... Dlaczego od 7 miesięcy dopuszcza się do zamierania czy upadku instytucji kultury (Centrum Polonii w Brniu), której powstanie zawdzięczamy także Unii Europejskiej? Dlaczego marnuje się pieniądze, pochodzące z kieszeni podatnika europejskiej (w tym polskiego), utrzymując przy życiu w tej chwili fikcyjną już instytucję?" Przedstawiciel Polonii chicagowskiej otrzymał niedawno odpowiedź m.in. z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, które informuje go, iż jego skarga została skierowana już do Urzędu Marszałkowskiego w Małopolsce. Cała sprawa nie ograniczy się jednak wyłącznie do interwencji polskich władz, jako że w innej odpowiedzi – tym razem bezpośrednio od Komisji Europejskiej z Brukseli, czytamy, że skarga została już zarejestrowana pod numerem referencyjnym CHAP (2011) 03 686 oraz, że „złożona przez Pana skarga zostanie rozpatrzona przez służby Komisji (Europejskiej) w świetle obowiązującego prawa Unii Europejskiej.". Skoro więc bezczynność Centrum Polonii (i to od kilku już miesięcy) nie wywołała specjalnego zainteresowania samorządu dąbrowskiego, należy mieć nadzieję, iż władze Unii Europejskiej zdopingują Centrum Polonii do jakiejś aktywności i sprawdzą, czy jego dotychczasowe funkcjonowanie (a właściwie jego brak) nie narusza postanowień umowy między władzami powiatu dąbrowskiego a Urzędem Marszałkowskim w Małopolsce.
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Zakończył się trwający 6 lat proces, w którym działacz polonijny z Ameryki Południowej Jan Kobylański domagał się zadośćuczynienia za zniesławienie swego imienia w publikacjach 18 dziennikarzy i różnych działaczy politycznych (o Janie Kobylańskim pisaliśmy już w trzecim, wrześniowym numerze naszego pisma, przyp. red.). Cała sprawa jest jednym wielkim kuriozum. Przede wszystkim kuriozalny jest sam atak polskich mediów na osobę ogólnie szanowaną. Jan Kobylański jest znanym działaczem polonijnym. On to pobudził do działalności polonijnej i wspomagał wiele organizacji polonijnych w Ameryce Łacińskiej, a następnie doprowadził do wspólnego ich działania w Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej, USOPAŁ. Organizacja ta wspomaga i koordynuje działania organizacji polonijnych na pożytek polskich emigrantów i ku chwale Polski w tym regionie świata. (...) Pierwsze więc kuriozum polega na tym, że ten ogólnie szanowany działacz, nagrodzony za swoje czyny wieloma odznaczeniami państwowymi przez dwóch prezydentów Polski, nagle jest wyklęty przez media, opluty i sponiewierany metodami czysto komunistycznymi: kłamstwem, niedomówieniem, „gadaniem" bez przedstawienia dowodów. A już zupełną kpiną z sądu i wymiaru sprawiedliwości jest mówienie, że dziennikarz nie ma obowiązku sprawdzania, czy jest prawdą to, o czym pisze. Dokładniej, jeden napisał kłamstwo, a inni je powtarzali dalej jako prawdę. (...) Trzeba zrozumieć sędziego, wszak jego kariera zależy bardziej od „poprawności politycznej" niż od profesjonalizmu prawniczego. Dowody? W tym procesie nie liczyły się dowody, strona oskarżająca (czyli Kobylański) przedłożyła ich wystarczająco wiele na wydanie orzeczenia skazującego. O tym wiedział zarówno sąd jak i obrońcy. Obrali więc inną taktykę, taktykę ataku, mnożąc nowe kłamstwa na temat oskarżyciela, wszak „najlepszą obroną jest atak", natomiast sąd odwlekał i rozwlekał w nieskończoność proces licząc, że oskarżyciel zejdzie z tego padołu albo sprawa ulegnie przedawnieniu. Tak więc zapadł wyrok „kuriozalnie salomonowy". Sprawa ulega przedawnieniu. KROPKA. Kosztami obrony obciążeni są oskarżeni, a kosztami procesu wnoszący sprawę (czyli Kobylański). Teraz rozumiemy, dlaczego sędzia z byle powodu przekładał i rozwlekał sprawę, toż to czysty zysk dla sądu, sędzia zyskał uznanie od przełożonych za pomnożenie dochodu sądu. Tu posłużę się cytatem z wypowiedzi kard. Dziwisza z okazji 30-tej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego: „...zło przedawnione samo nie umiera, dopiero złamane skruchą, nawróceniem, przestaje zakażać...". „Skrucha, nawrócenie, zadośćuczynienie wyrządzonych krzywd" – są pojęciami nieznanymi ani oskarżonym ani ich obrońcom. Obrońcy na ostatniej rozprawie byli bezczelni, nie waham się użyć tego określenia. Obrażali publiczność zgromadzoną na sali sądowej, w co najmniej dwu kwestiach. Pani mecenas Beata Czechowicz mówiąc o rzekomych antysemickich poglądach Jana Kobylańskiego, wyraziła się, że wszyscy zgromadzeni na sali to antysemici. Jakim prawem? Na podstawie jakich dowodów? Ktoś z publiczności powiedział: „to nieprawda", za co został przez sędziego natychmiast usunięty z sali sądowej. Adwokatom wolno wszystko, a publiczność ma znosić zniewagi i obrazy? Sędzia zamiast zwrócić uwagę obrońcom, aby skupili się na temacie sprawy, reaguje bez oglądania się nawet na immunitety poselskie czy senatorskie. Po czym adwokat Gugały grzmiał, że my (adwokaci) znamy Kobylańskiego, natomiast publiczność nie, dlatego nie ma prawa komentować. Po rozprawie, oczekując na wyrok, podszedłem na korytarzu do jegomościa i zapytałem, czy zdaje sobie sprawę, że obraża nas - publiczność, nie wiedząc, kto jest kim na sali. Usłyszałem szyderczą odpowiedź: "tak, obrażam z przyjemnością". Oto jest wykładnik poziomu ludzi pracujących w polskiej Temidzie? Tu zwracam się do pana Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina. W wywiadzie dla POLITYKI powiedział pan, że „...autorytet wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza sądownictwa rośnie" i dalej: „...sądy są niezawisłe w swoich orzeczeniach" i że "...należy chronić wymiar sprawiedliwości przed jakimikolwiek naciskami politycznymi". Po zapoznaniu się z przebiegiem procesu Jana Kobylańskiego nasuwa się nieodparte wrażenie, że sądy nie są ani niezawisłe, ani niezależne, a przez to nie mają autorytetu. Czeka pana więc wiele pracy przede wszystkim w "...podnoszeniu standardów profesjonalnych i etycznych". Życzę szczęścia. Z sędziami i adwokatami, jak ci wyżej opisani, jest to „orka na ugorze". Dla pana wiadomości, pracuję w jednym z uniwersytetów prywatnych w Ameryce Łacińskiej założonym przez Opus Dei, w którym profesjonalizm i etyka stawiane są na pierwszym miejscu, a jegomość, mecenas z ostatniego procesu zostałby natychmiast zwolniony z pracy i otrzymałby zakaz wykonywania zawodu przez kilka lat. No, ale ja pracuję w kraju „trzeciego świata". Zygmunt Haduch Profesor Zygmunt Haduch wyjechał do Meksyku w 1985 roku na zaproszenie meksykańskiego Ministerstwa Edukacji Narodowej. Pracował w kilku znanych uniwersytetach, od 20 lat pracuje w prywatnym, katolickim Universidad de Monterrey. Jest autorem wielu publikacji i prac, wykorzystywanych także praktycznie w gospodarce, zdobywcą wielu nagród państwowych, Prezesem Związku Polaków w Meksyku. Działa wśród Polonii Ameryki Łacińskiej, m.in. w USOPAŁ. P.S. Wypada w tym miejscu przypomnieć, że duet Kwiatkowski-Pantera pozbył się dyrektora Centrum Polonii, Marka Ciesielczyka zaraz po jego powrocie ze zjazdu USOPAŁ w Urugwaju w ubiegłym roku, a starosta Kwiatkowski w oficjalnym piśmie podał jako jeden z powodów pozbycia się Ciesielczyka z Centrum właśnie jego uczestnictwo w zjeździe USOPAŁ. Ciekawe jak w koalicji z człowiekiem o takich poglądach jak Kwiatkowski czuje się wicestarosta Pantera, który stara się zawsze prezentować jako człowiek prawicy? Na zdjęciu: prof.Zygmunt Haduch (drugi z prawej) w czasie zjazdu USOPAŁ w Urugwaju w 2011 roku, pierwszy z prawej dr Marek Ciesielczyk, pierwszy z lewej lider Polonii brazylijskiej Marian Kurzac, drugi z lewej lider Polonii chilijskiej Andrzej Zabłocki
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Na południowy-zachód od Dąbrowy Tarnowskiej, między Żabnem a Otfinowem leży Nieciecza. W ostatnich latach nazwę tej miejscowości odmieniają wszyscy, którzy choć trochę interesują się piłką nożną. Dzieje się tak za sprawą piłkarskiego klubu sportowego założonego w 1922 r. Imponującą historię drużyny polecamy przeczytać na stronie internetowej klubu www.termalica.brukbet.com W ostatniej dekadzie, mało znana drużyna przekształciła się w znany w całym kraju klub piłkarski i wypracowała sobie wysoką pozycję w I lidze polskiej piłki. Sukcesy sportowe klubu Termalica Bruk-Bet Nieciecza to wypadkowa kilku czynników. Jednym z nich jest zapewne ciężka zespołowa praca, upór i ambicja bycia coraz lepszym. Kolejną, bardzo ważną przyczyną coraz wyższego poziomu gry jest opieka sponsora strategicznego firmy Bruk–Bet z Niecieczy. Odpowiednie nakłady finansowe oraz czujna kontrola i troska Zarządu Klubu, na czele z prezesem Danutą Witkowską zapewniły zawodnikom profesjonalne zaplecze szkoleniowo-medyczne. Ma to wyrównać szanse konkurowania z uznanymi drużynami. Obecny wicelider I ligi od połowy stycznia br. przygotowuje się do rundy wiosennej. Zespół rozegrał już mecze sparingowe z czołowymi klubami: Śląskiem Wrocław i Ruchem Chorzów. W połowie lutego drużyna odbyła mecz sparingowy w Dębicy z Wolanią Wola Rzędzińska wygrywając 2:0. Trener Termaliki Bruk-Bet Niecieczy Dusan Radolsky potwierdza w rozmowach z dziennikarzami dobrą formę zawodników. Jest dobrej myśli co do wyników drużyny w nadchodzącym sezonie. Powodem, dla którego w tym wydaniu prezentujemy drużynę spoza powiatu dąbrowskiego, jest fakt, iż mieszkańcy m.in. naszego powiatu goszczą często na stadionie w Niecieczy, aby uczestniczyć w meczach piłkarskich i zobaczyć futbol na najwyższym poziomie. O taki stan rzeczy dba m.in. Prezes Klubu Danuta Witkowska, która została w tym roku zgłoszona do plebiscytu na Najbardziej Wpływową Kobietę Roku 2012r. P.S. Zobaczymy, czy TERMALICE uda się awansować do ekstraklasy?
czytaj więcej...
23 lata, studentka drugiego roku fizjoterapii w Świętokrzyskiej Szkole Wyższej w Kielcach. Ukończyła kurs wizażu i stylizacji, teraz zajmuje się modelingiem. Brała udział w pokazie mody "RAMA" w Centrum Polonii w Brniu, została modelką gazety "Zenit". Obecnie skupia się na nauce, gdyż ona jest najważniejsza dla niej w życiu. Karolina chciałaby w przyszłości stworzyć na terenie Dąbrowy Tarnowskiej ośrodek hipoterapii. Jej marzeniem jest także własny gabinet masażu. Uwielbia pomagać ludziom.
czytaj więcej...

(2 komentarzy)

Na pytanie postawione w tytule łatwo odpowiedzieć po obejrzeniu naszych relacji filmowych z sesji Rady Gminy Radgoszcz i Mędrzechów, które odbyły się 15 i 17 maja. Gmina Radgoszcz, a dokładniej mówiąc - stosunki w tej gminie różnią się tym od atmosfery, panującej w Gminie Mędrzechów, czym różni się stosunek wójta Radgoszczy Lupy do swych mieszkańców od relacji wójta Mędrzechowa - Korca ze swoimi mieszkańcami. Obrazuje to najlepiej zrelacjonowany przez nas filmowo przebieg sesji Rady Gminy Radgoszcz oraz sesji Rady Gminy Mędrzechów (patrz nasze relacje filmowe, a także galeria zdjęć, w której znaleźć można fotografie z obydwu sesji). W najbliższym, czerwcowym numerze naszego pisma zamieścimy relację z ostatniej sesji Rady Gminy Mędrzechów. -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------   Konkurs na artykuły o Powiślu i Polonii dąbrowskiej - oferta pracy ! Atrakcyjne nagrody dla autorów najlepszych tekstów i zdjęć Jako że w lipcu 2012 minie 1 rok od wydania pierwszego numeru miesięcznika „Prawdę mówiąc" oraz startu naszego portalu www.pradwemowiac.pl ogłaszamy konkurs na najlepsze artykuły i zdjęcia, dotyczące powiatu dąbrowskiego oraz Polonii, wywodzącej się z tego terenu. Autorzy najlepszych prac mogą liczyć nie tylko na atrakcyjne nagrody, ale także na pracę. Wydawca i redakcja pisma i portalu „Prawdę mówiąc" ogłaszają konkurs na artykuły na temat Powiśla Dąbrowskiego lub Polonii dąbrowskiej w trzech kategoriach wiekowych: - poniżej 18 roku życia (wówczas wymagana jest zgoda rodzica na uczestnictwo w konkursie), - między 18 i 25 rokiem życia - oraz powyżej 25 roku życia. Na zwycięzcę w każdej z tych kategorii wiekowych czekają nagrody wartości 300 zł każda. Czekamy także na zdjęcia związane tematycznie z Powiślem. Ten konkurs jest otwarty wiekowo. Uczestnicy poniżej 18 roku życia muszą dołączyć zgodę rodzica na uczestnictwo w konkursie. W przypadku konkursu fotograficznego jury przyzna także nagrodę wartości 300 zł dla zwycięzcy. Ponadto autorzy najlepszych prac mogą liczyć na pracę dla naszego wydawnictwa. Nagrody zostaną wręczone zwycięzcom naszego konkursu w czasie uroczystych obchodów pierwszej rocznicy powstania naszego pisma (nie później niż 10 września 2012 roku). Prace należy przynieść lub przesłać listownie lub mailowo do 11 sierpnia 2012 na adres redakcji: Redakcja „Prawdę mówiąc", ul. B. Joselewicza 1, 33-200 Dąbrowa Tarnowska lub prawde.mowiac1@gmail.com Artykuły (nie dłuższe niż dwie standardowe strony A4) i zdjęcia mogą dotyczyć wszystkiego, co się wiąże z powiatem dąbrowskim i Polonią. Może być to więc tematyka kulturalna, sportowa, religijna, polityczna, samorządowa. Każdy autor może dostarczyć tylko jeden tekst lub najwyżej trzy zdjęcia. Przy tej okazji oferujemy także pracę dla osób, które będą chciały zajmować się zbieraniem reklam dla naszego pisma i portalu. Oferujemy bardzo atrakcyjne prowizje od każdej reklamy, która zostanie opublikowana w naszym miesięczniku oraz portalu. Regulamin konkursu 1. Wydawca i redakcja miesięcznika i portalu „Prawdę mówiąc" ogłaszają konkurs na najlepsze artykuły w trzech kategoriach wiekowych: poniżej 18 roku życia (wymagana zgoda rodzica na udział w konkursie), między 18 i 25 rokiem życia oraz powyżej 25 roku życia oraz zdjęcie (wszystkie kategorie wiekowe, uczestnicy poniżej 18 roku życia muszą dołączyć zgodę rodzica na uczestnictwo w konkursie), dotyczące powiatu dąbrowskiego i Polonii. 2. Każdy uczestnik konkursu może dostarczyć tylko jeden artykuł (nie dłuższy niż standardowe dwie strony A4) oraz / lub najwyżej trzy zdjęcia do 11 sierpnia 2012, do godziny 15:oo na adres: B. Joselewicza 1, 33-200 Dąbrowa Tarnowska lub mailowo: prawde.mowiac1@gmailcom). Prace muszą do tego czasu znaleźć się w siedzibie redakcji. 3. Jury w składzie 3-osobowym (dwie osoby wyznaczone przez wydawcę i jedna osoba wyznaczona przez redaktora naczelnego) wybierze trzy najlepsze zdaniem jury artykuły w każdej z trzech w/w kategorii wiekowych oraz jedno najlepsze zdaniem jury zdjęcie. Jury może wziąć pod uwagę także ocenę internautów nadesłanych artykułów oraz zdjęć. 4. Każdy z trzech zwycięzców konkursu na najlepszy artykuł otrzyma nagrodę wartości 300 zł podobnie jak zwycięzca konkursu fotograficznego. 5. Nagrody zostaną wręczone wyłącznie osobiście 4 zwycięzcom konkursu w czasie uroczystych obchodów 1-szej rocznicy powstania naszego pisma (najpóźniej 10 września 2012 roku). 6. Wydawca pisma zastrzega sobie prawo do publikowania informacji o zwycięzcach (ich imion i nazwisk oraz miejscowości, w której mieszkają) na łamach swego pisma i portalu, na co uczestnicy – przystępując do udziału w konkursie – wyrażają zgodę. 7. Autorzy zwycięskich prac, przekazują wszelkie prawa autorskie do tychże prac wydawcy pisma „Prawdę mówiąc" i zgadzają się na ich wykorzystywanie według sposobów, określonych przez wydawcę naszego pisma. 7. Decyzje jury, powołanego przez wydawcę i redaktora pisma „Prawdę mówiąc" mają charakter ostateczny i nie przysługuje od nich odwołanie. 8. Zastrzegamy sobie możliwość innego podziału nagród lub odwołania konkursu np. z uwagi na zbyt niskie - w stosunku do ilości zapowiedzianych nagród - zainteresowanie konkursem lub bardzo niski poziom przekazanych nam prac. 9. Przystąpienie do udziału w konkursie jest jednoznaczne z przyjęciem warunków niniejszego regulaminu. 10. W sprawach nieuregulowanych niniejszym regulaminem zastosowanie mają odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego.
czytaj więcej...

(4 komentarzy)

Dzisiaj, 15 maja 2012 odbyła się sesja Rady Gminy Radgoszcz, na której dowiedzieliśmy się, kto, jakie i komu robi „świństwa", kto mówi „głupoty", a kto kłamie, a wójt Lupa i jego drużyna wycofali się (chwilowo) z pomysłu likwidacji szkoły w Łęgu. Radny Frąc – chyba niechcący – zasugerował, że jeśli jakiś rodzic z Łęgu da dziecko do szkoły poza gminą Radgoszcz, to może mieć w Urzędzie Gminy problemy, gdy coś będzie chciał załatwić. „Rura" co prawda zmiękła wójtowi Lupie i doprowadził do uchwalenia przez radnych stanowiska w sprawie chwilowego (1-rocznego) wstrzymania procesu likwidacji szkoły w Łęgu, ale po roku zapewne wróci do tego pomysłu. Można przypuszczać, że drużyna Lupy – po leninowsku – zrobiła jeden krok do tyłu, by za rok zrobić dwa kroki do przodu i wymazać definitywnie filię szkoły w Łęgu z mapy oświaty dąbrowskiej. Na decyzję wójta i jego ludzi w radzie wpływ miały chyba zapowiedzi rodziców uczniów z Łęgu, że poślą swe dzieci do szkół spoza gminy Radgoszcz. Wówczas gmina straciłaby pieniądze (dotacje za tych uczniów). Nie bez znaczenia była także chyba (?) możliwość przyłączenia się mieszkańców Łęgu do organizacji referendum w sprawie odwołania wójta Lupy. Sesja miała charakter rozrywkowo-nieparlamentarny. Jeden z radnych nazwał innego kłamcą, inny stwierdził, że kolega robi świństwo lub mówi głupoty, zaś radny Żaba pływa ze względu na swe nazwisko. Oberwało się nawet burmistrzowi Początkowi, którego władza radgoska zaczęła chyba podejrzewać o „wrogie" działania, mające na celu przejęcie uczniów z Łęgu. Kontrowersyjny okazał się pomysł zakupu przez gminę nieruchomości od GS-u ze względu na jej tragiczny stan, zaś zmiany budżetu wywołały krytykę opozycji, która wskazywała na to, iż została o nich powiadomiona zbyt późno. Wytykano wójtowi duże zadłużenie gminy oraz to, iż do tej pory nie doszło do wyborów sołtysów. Właśnie dzisiaj otrzymaliśmy list mieszkańców gminy w tej sprawie do Wojewody Małopolskiego, w którym czytamy m.in.: „Czujemy się w obowiązku poinformować Pana Wojewodę o bezprawiu, jakie ma miejsce w ostatnim czasie w Gminie Radgoszcz. (...) Rażącym naruszeniem prawa przez obecnego wójta jest brak przeprowadzenia w obecnej kadencji wyborów sołtysów wsi, pomimo, iż od ostatnich wyborów samorządowych minęło półtora roku! „ Wójt Lupa zapowiedział na sesji, że wybory sołtysów odbędą się w czerwcu lub wrześniu. Radni podjęli także uchwałę w sprawie zwiększenia liczby sklepów sprzedających alkohol. Okazało się, że w gminie Radgoszcz będzie malała liczba szkół, zaś rosła liczba punktów sprzedaży alkoholu. „Lepiej ludzi rozpijać, niż uczyć" – skomentował w kuluarach uchwałę w tej sprawie jeden z radnych. Radny Żaba spytał Przewodniczącego Rady Gminy Zuziaka, czy podpisał w końcu umowę na wywóz śmieci ze swojego domu. W naszych RELACJACH FILMOWYCH można obejrzeć fragmenty tej sesji, zaś w galerii zdjęć – fotografie. ______________________________________________________________________________________ Konkurs na artykuły o Powiślu i Polonii dąbrowskiej - oferta pracy ! Atrakcyjne nagrody dla autorów najlepszych tekstów i zdjęć Jako że 1 lipca 2012 minie 1 rok od wydania pierwszego numeru miesięcznika „Prawdę mówiąc" oraz startu naszego portalu www.pradwemowiac.pl ogłaszamy konkurs na najlepsze artykuły i zdjęcia, dotyczące powiatu dąbrowskiego oraz Polonii, wywodzącej się z tego terenu. Autorzy najlepszych prac mogą liczyć nie tylko na atrakcyjne nagrody, ale także na pracę. Wydawca i redakcja pisma i portalu „Prawdę mówiąc" ogłaszają konkurs na artykuły na temat Powiśla Dąbrowskiego lub Polonii dąbrowskiej w trzech kategoriach wiekowych: - poniżej 18 roku życia (wówczas wymagana jest zgoda rodzica na uczestnictwo w konkursie), - między 18 i 25 rokiem życia - oraz powyżej 25 roku życia. Na zwycięzcę w każdej z tych kategorii wiekowych czekają nagrody wartości 300 zł każda. Czekamy także na zdjęcia związane tematycznie z Powiślem. Ten konkurs jest otwarty wiekowo. Uczestnicy poniżej 18 roku życia muszą dołączyć zgodę rodzica na uczestnictwo w konkursie. W przypadku konkursu fotograficznego jury przyzna także nagrodę wartości 300 zł dla zwycięzcy. Ponadto autorzy najlepszych prac mogą liczyć na pracę dla naszego wydawnictwa. Nagrody zostaną wręczone zwycięzcom naszego konkursu w czasie uroczystych obchodów pierwszej rocznicy powstania naszego pisma (nie później niż 8 lipca 2012 roku). Prace należy przynieść lub przesłać listownie lub mailowo do 11 czerwca 2012 na adres redakcji: Redakcja „Prawdę mówiąc", ul. B. Joselewicza 1, 33-200 Dąbrowa Tarnowska lub : prawde.mowiac1@gmail.com Artykuły (nie dłuższe niż dwie standardowe strony A4) i zdjęcia mogą dotyczyć wszystkiego, co się wiąże z powiatem dąbrowskim i Polonią. Może być to więc tematyka kulturalna, sportowa, religijna, polityczna, samorządowa. Każdy autor może dostarczyć tylko jeden tekst lub najwyżej trzy zdjęcia. Przy tej okazji oferujemy także pracę dla osób, które będą chciały zajmować się zbieraniem reklam dla naszego pisma i portalu. Oferujemy bardzo atrakcyjne prowizje od każdej reklamy, która zostanie opublikowana w naszym miesięczniku oraz portal
czytaj więcej...

(17 komentarzy)