MAJ 2012:

Jedenasty, majowy numer PRAWDĘ MÓWIĄC

W związku z dniami wolnymi od pracy, świętami 1-go i 3-go maja, nowy, majowy numer naszego pisma będzie dostępny w sklepach na terenie naszego powiatu już od 25 kwietnia, tj. od środy.

Oto artykuły, które znajdziecie Państwo w tym numerze:

  • "Co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze.... - Czy gimnazjum zniknie z Woli Żelichowskiej?
  • Wywiad Marka Ciesielczyka z Prezydentem Niemiec
  • Czy w Szczucinie dojdzie do referendum w sprawie odwołania burmistrza?
  • Z historii Powiśla: Doktor Władysław Stycuła - pierwszy dyrektor dąbrowskiego szpitala
  • Wieka trumien się jeszcze nie domknęły - Święto Rzemiosła w Dąbrowie Tarnowskiej - odsłonięcie tablicy smoleńskiej
  • Największy szkodnik na Powiślu - PLUSY i MINUSY ROKU 2011

11-06-2012

Konkurs na artykuł i zdjęcie nt. Powiśla

Konkurs na artykuł i zdjęcie dot. powiatu dąbrowskiego - Do 11 czerwca 2012 czekamy na artykuły i zdjęcia dotyczące powiatu dąbrowskiego. Nasz konkurs podzielony jest na 3 kategorie wiekowe: uczestnicy poniżej 18 roku życia, między 18 i 25 rokiem życia i powyżej 25 roku życia. Autorzy najlepszych artykułów otrzymają nagrody wartości 300 zł każda, podobnie jak autor najlepszego zdjęcia - patrz : regulamin konkursu.

01-07-2012

Pierwsza rocznica powstania "Prawdę mówiąc"

1 lipca 2012 mija 1 rok od ukazania się pierwszego numeru "Prawdę mówiąc". Już niedługo ogłosimy program uroczystych obchodów pierwszej rocznicy powstania naszego pisma. W czasie tych uroczystości m.in. wręczone zostaną nagrody za najlepszy artykuł nt. Powiśla i Polonii dąbrowskiej oraz najlepsze zdjęcie.

Komu MINUS ROKU 2011 ?

Która z przedstawionych tu osób najbardziej zasługuje na MINUS ROKU 2011 za swoją porażkę (porażki) czy też za to, co złego zrobiła dla naszego regionu?

Możesz wybrać tylko jedną osobę i zagłosować tylko raz z tego samego komputera. Oddaj swój głos (także tylko jeden) w drugiej naszej sondzie tego typu pn. "Komu PLUS ROKU 2011?"

Komu PLUS ROKU 2011 ?

Która z przedstawionych tu osób najbardziej zasługuje na PLUS ROKU 2011 za swoje osiągnięcia czy to, co zrobiła dla naszego regionu?

Możesz wybrać tylko jedną osobę i zagłosować tylko raz z tego samego komputera. Oddaj swój głos (także tylko jeden) w drugiej naszej sondzie tego typu pn. "Komu MINUS ROKU 2011?"

Porady

Baleary dla przeciętnego europejskiego turysty to przede wszystkim Majorka, ewentualnie Ibiza. Jeśli już musimy się zdecydować na jedną z tych wysp, ciekawszą z punktu widzenia turystycznego na pewno będzie ta pierwsza. Ibiza, kiedyś kojarzona z hippisami, dziś spacyfikowana została przez młodych, bogatych Europejczyków, którzy traktują tę wyspę jak jedną wielką dyskotekę. Majorka jest droższa niż np. Turcja czy wyspy greckie, nie mówiąc już o Tunezji. Opłaca się jednak odwiedzić tę wyspę, która Polakom kojarzy się z Chopinem. Stanowczo odradzamy tańsze południe wyspy, które jest zabetonowane w okolicach stolicy. Polecamy albo romantyczne południowo-wschodnie zatoczki w pobliżu Cala d'Or, albo piękne, długie plaże na północy, w zatoce Alcudia, z widokiem na piękny półwysep Formentor, uchodzący za jedno z najpiękniejszych miejsc nad Morzem Śródziemnym. Zamiast zwiedzać wyspę w zorganizowanej grupie, autokarem, warto wypożyczyć mały samochód. To tańszy i ciekawszy sposób zobaczenia prawie całej wyspy w jeden dzień. Jeśli bazę mamy na południowo-wschodnim wybrzeżu Majorki, najpierw opłaca się odwiedzić jedną z tajemniczych grot. Najbardziej znana to Grota Smoka (Coves del Drac) z pięknym podziemnym jeziorkiem. Trzeba poświęcić 1-2 godziny, by zwiedzić ten fenomen natury (ze względu na głębokość i długość groty). Przy okazji opłaca się rzucić okiem na urocze miasteczko Portocristo. Następnie możemy pojechać na słynną, długą plażę w zatoce Alcudia, a później na wspomniany już półwysep Cap de Formentor, skąd roztacza się wspaniały widok. Jeśli ktoś jest dobrym kierowcą może z półwyspu jechać górską, krętą drogą w kierunku Soller. Po drodze na pewno zatrzymacie się wielokrotnie, by podziwiać wspaniałe góry. Przeżyciem będzie także pokonanie najbardziej na świecie krętych serpentyn. Z Soller możemy pojechać zabytkowym pociągiem do uroczego Port de Soller, a następnie do Valldemossy, gdzie usiłował się leczyć Fryderyk Chopin. Koniecznie trzeba zatrzymać się w tym bajkowym miasteczku, by zwiedzić muzeum Chopina i pospacerować wąskimi uliczkami. Z Valldemossy możemy jechać do stolicy wyspy Palma de Mallorca, gdzie najciekawszym obiektem turystycznym jest wspaniała katedra, warta obejrzenia także w nocy, gdy jest podświetlona. Obowiązkowo należy odwiedzić główny plac miasta oraz urocze uliczki stolicy. Gdy wyjedziemy wcześnie rano, powinniśmy całą tę trasę pokonać do późnego wieczora. Jeśli wypożyczymy samochód na dwa dni, możemy odwiedzić następnego dnia także śliczne zatoczki na wybrzeżu południowo-wschodnim. Gdy będziemy intensywnie szukać korzystnej oferty, możemy znaleźć tygodniowe wczasy na Majorce w lecie za ok. 2000 zł (ze śniadaniem i obiedokolacją, czasem nawet all inclusive). W następnym odcinku naszego poradnika turystycznego, zwiedzimy jedną ze „sztandarowych" wysp greckich. Na zdjęciu: słynna katedra w Palma de Mallorca   Więcej zdjęć w naszej GALERII
czytaj więcej...

(6 komentarzy)

Zbliżają się wakacje. W papierowej wersji naszego pisma od kilku już miesięcy publikujemy poradnik turystyczny. Tutaj zaś - w najnowszych RELACJACH FILMOWYCH i GALERII ZDJĘĆ - znajdziecie filmy i obrazy ze stolicy Austrii oraz jednej z Wysp Kanaryjskich - Gran Canarii. Wkrótce w wersji papierowej "Prawdę mówiąc" opublikujemy informacje na temat Wysp Kanaryjskich, które - jak sądzimy - będą przydatne przy wyborze celu podróży w czasie wakacji (np. jak znaleźć wycieczkę na te wyspy, która będzie tańsza niż pobyt nad Bałtykiem). Przy okazji informujemy, iż po zwycięstwie sądowym w sprawie niesłusznie pobieranych opłat za przedszkola, wpływają do dąbrowskiego sądu kolejne pozwy - dzięki pomocy finansowej i prawnej wydawcy "Prawdę mówiąc" Roberta Kądzielawy (co przemilczają bezczelnie inne media). Jeśli jesteś także poszkodowany przez władze dąbrowskie, a nie masz pieniędzy na adwokata i opłaty sądowe, zgłoś się do nas. Wydawca pisma zapewni Ci pomoc prawną i finansową w tej sprawie (możesz odzyskać nawet kilka tysięcy złotych - w zależności od ilości dzieci i okresu, w jakim uczęszczały do przedszkola!). Na zdjęciu nasza kolejna czytelniczka - Alice - rosyjska studentka teatrologii z Sankt Petersburga - na pustyni Maspalomas na wyspie Gran Canaria - ok. 150 km od wybrzeży Afryki.
czytaj więcej...

(2 komentarzy)

Wielu turystycznych koneserów uważa – i chyba mają rację – iż najciekawszym celem wakacyjnym (jako kraj) jest Turcja ze swym fantastycznym krajobrazem, pogodą, zabytkami oraz (jeszcze) niskimi cenami dla turystów. Zakładając, że mamy tylko 1 lub 2 tygodnie urlopu, nasze plany turystyczne musimy ograniczyć do naprawdę najbardziej intersujących miejsc. Jeśli ktoś dysponuje dłuższym urlopem i mniejszymi możliwościami finansowymi może jechać z Polski do Stambułu autokarem. Trwać to będzie jednak ponad 30 godzin. Sama podróż może być jednak ciekawa. Należy wysiąść przed wjazdem do centrum miasta, koło dworca autobusowego, skąd można dotrzeć praktycznie wszędzie komfortowymi i relatywnie tanimi autobusami tureckimi. Proszę jednak pamiętać, iż Turcja to bardzo rozległy kraj i ze Stambułu na riwierę turecką (np. do Marmaris, patrz: mapa) jechać będziecie 10-12 godzin. Można także najpierw wjechać do centrum miasta, zwiedzić go i wrócić na dworzec, by pojechać dalej na południe. Oczywiście znacznie bardziej komfortowo dotrzeć można do Turcji samolotem. Polecam pobyt na riwierze i zwiedzanie albo na początku czerwca albo pod koniec września lub nawet na początku października. Riwiera turecka w lipcu i sierpniu jest naprawdę potwornie gorąca. Jeśli zdecydujemy się na wrześniowy wyjazd (last minute), zapłacimy za jeden tydzień all inclusive ok. 1.000 – 1.300 zł w niezłym hotelu na riwierze tureckiej. Polecam jako bazę wypadową albo miejscowość Oludeniz albo Marmaris (naprzeciw greckiej wyspy Rodos, którą można przy okazji zwiedzić, jeśli ktoś ma więcej czasu – polecam!). Zatoczki wokół Marmaris to naprawdę jedno z najpiękniejszych miejsc nad Morzem Śródziemnym. Oludeniz (koło Fethiye) słynie zaś z laguny, która od wielu już lat jest turystycznym symbolem Turcji. Z wysokich brzegów można latać przy pomocy lotni, podziwiając fantastyczne krajobrazy. Celem turystycznym numer jeden w Turcji jest jednak coś innego. To Kapadocja, która leży w środkowej Turcji (patrz: mapa). To teren pokryty skałami o fantastycznych kształtach. Czujemy się tu niczym na jakiejś innej planecie. W skałach do niedawna mieszkali tubylcy w wykutych w nich mieszkaniach. Na wycieczkę z Marmaris lub Oludeniz do Kapadocji musimy poświęcić dwa dni. Drugim celem turystycznym (położonym znacznie bliżej od naszej bazy wypadowej) musi być Pamukkale. To wapienne skały, które ukształtowane zostały przez wodę z ciepłych źródeł. Woda ta ma właściwości lecznicze, które wykorzystywali już starożytni Rzymianie. Czujemy się tu niczym wśród lodów czy śniegów północnych ze względu na biel skał. Z Pamukkale niedaleko jest do Efezu. Będziemy tam mile zaskoczeni. Efez zachował się w relatywnie bardzo dobrym stanie do dzisiejszych czasów. Zwiedzając ruiny, możemy wyobrazić sobie, jak wyglądało to miasto dwa tysiące lat temu. Natomiast niemiłym zaskoczeniem mogą być dla turysty ruiny Troi. Możemy ją zwiedzić w drodze powrotnej do Stambułu, jeśli przyjedziemy do Turcji autokarem. Dzisiaj Troja to tak naprawdę kupa rozrzuconych kamieni i zrekonstruowany koń trojański. Warto jednak mimo wszystko odwiedzić Troję, gdyż poczujemy tam atmosferę starożytności. Stambuł to oczywiście przede wszystkim Hagia Sofia - kościół Mądrości Bożej, wybudowany w VI wieku. Ta świątynia bizantyjska, uważana jest za najwspanialszy obiekt sakralny całego pierwszego tysiąclecia naszej ery. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 roku kościół zamieniony został na meczet. W Stambule warto zwiedzić także inne meczety oraz słynny targ. Dodać wypada, że dzisiejsza Turcja to nie tylko kraj względnie tani, ale bardzo przyjazny i bezpieczny dla turystów. Chyba, że ktoś chce zwiedzać tereny w pobliżu granicy z Iranem, Irakiem czy Syrią (stanowczo odradzamy takie wycieczki). Jako turyści nie jesteśmy w Turcji narażeni na nachalne zaczepki ze strony tubylców (jak np. w Egipcie czy Tunezji). Jeśli ktoś nie był jeszcze nad Morzem Śródziemnym, zachęcamy do spędzenia urlopu właśnie w Turcji w pierwszej kolejności. Stambuł – Hagia Sofia   Kapadocja – marsjański krajobraz środkowej Turcji   Kapadocja – wiekowe domy wykute w skałach   Oludeniz – słynna laguna – znak rozpoznawczy tureckiej riwiery   Marmaris naprzeciw greckiej wyspy Rodos   Pamukkale – wapienne skały i lecznicze źródła   Efez – Turcja to także zabytki  
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Mimo, że do lata pozostało jeszcze pół roku, warto już teraz zastanowić się, jaki wybrać cel podróży wakacyjnej? Poza tym nie można zapominać, że gdy u nas panuje zima, cztery – pięć godzin lotu samolotem dzieli nas od pełnego słońca i ciepłej wody morskiej. Zachęcamy Was do porównania cen, oferowanych przez tradycyjne biura podróży, z tym, co możecie znaleźć w Internecie. Nie opłaca się porównywać bardzo wielu stron internetowych, skoncentrujcie się na 2-3, np.: www.travelplanet.pl , www.lotniskalastminute.pl , www.wakacje.pl . Można wybrać i zapłacić za wczasy letnie już teraz w ramach tzw. FIRST MINUTE. Wówczas cena będzie nieco niższa lub czekać do ostatniej chwili i kupić wycieczkę w ramach LAST MINUTE. Pierwsze rozwiązanie wiąże się jednak z ryzykiem. Czy niska cena utrzyma się do lata (trzeba dokładnie sprawdzić warunki umowy), czy biuro turystyczne w ciągu tych kilku miesięcy nie zbankrutuje? Drugie rozwiązanie może spowodować, że zostaniemy na lodzie, gdy w ostatniej chwili nie znajdziemy żadnej, odpowiadającej nam oferty. Ile można zaoszczędzić, wybierając LAST MINUTE? Przykładowo, dwa lata temu piszący te słowa mógł lecieć do Tunezji na 1 tydzień za 600 zł od osoby (w cenie był lot, transfer z lotniska, niezły hotel nad samym morzem i wyżywienie – śniadania i obiadokolacje). Co prawda wylot miał miejsce w czerwcu, ale miesiąc ten gwarantował już wyśmienitą pogodę i w miarę ciepłą wodę w morzu. Oczywiście przykład ten jest wyjątkowy. Zazwyczaj tania Tunezja będzie nas kosztować co najmniej 1.000 zł – 1.200 zł. Jednak superokazje się zdarzają i warto na nie „polować" w Internecie. 1-tygodniowe wczasy w luksusowym hotelu (All Inclusive – czyli z pełnym wyżywieniem i nieograniczoną liczbą napojów) w Egipcie nad samym Morzem Czerwonym, ok. 30 km na południe od Hurghady można było wykupić już za 1.300 zł - 1.400 zł. Zazwyczaj tyle trzeba zapłacić za hotel średniej klasy. Wyjazd na Jamajkę, Arubę czy Dominikanę z Polski kosztuje (z wyżywieniem) 8.000 zł – 12.000 zł. Można jednak spędzić tam urlop (w takim samym hotelu) za 3.000 zł – 5.000 zł, gdy rezerwacji dokonuje się w USA i leci się najpierw do Stanów (o tym będziemy pisać w kolejnych odcinkach). Wracając jednak do hierarchii ważności naszych letnich celów urlopowych, proponujemy Wam najpierw wybór Chorwacji i Turcji. Pierwszy cel podróży możemy osiągnąć własnym samochodem. Do północnej Chorwacji dojedziemy szybciej niż nad Bałtyk. Jeśli więc jedziemy na wczasy z rodziną, możemy nieco zaoszczędzić na kosztach podróży. Do północnej Chorwacji dotrzemy za 10-12 godzin. Najpierw polecamy półwysep Istria, który jest najbliżej. Jeśli ktoś lubi prowadzić samochód w czasie upałów, może zwiedzić całe, piękne wybrzeże. Warto dotrzeć do Makarskiej Riwiery (na południe od Splitu). Pewnym mankamentem Chorwacji (zwłaszcza dla dzieci) jest brak piaszczystych plaż. Można jest znaleźć dopiero na południe od Splitu. Do wody lepiej wchodzić w specjalnym obuwiu ze względu na obecność jeżowców. Turysta, który pierwszy raz odwiedza Chorwację może być zaskoczony dużą ilości plaż nudystów, które spopularyzowali tu już w latach 60. i 70. turyści z Niemiec. Gdy za pierwszym razem ograniczymy się do zwiedzenia Istrii, celem numer jeden musi być jedno z najpiękniejszych miasteczek nad Adriatykiem - Rovinj. W pobliskiej Puli możemy poczuć się w pewnym momencie niczym w Rzymie ze względu na amfiteatr – wspaniałe Coloseum. Do Chorwacji nie opłaca się lecieć samolotem (zawyża to znacznie koszty takiej wyprawy), chyba , że wybiera się odległe tereny południowej Chorwacji. Jeśli ktoś nie chce jechać własnym samochodem, może podróżować autokarem, jednak wówczas koszt wczasów może być porównywalny z urlopem w Grecji, Tunezji czy Turcji (nawet gdy podróżujemy samolotem). O tej ostatniej napiszemy w następnym numerze.   na zdjęciu - Rovinj c.d.n.
czytaj więcej...

(1 komentarzy)